Piotr Chabior
Czułość między światłami
miejsce wystawy:
Ratusz w Ząbkowicach Śląskich
data wystawy:
2026.08.08 – 2026.09.04
Wystawa prezentuje cykl dwudziestu wielkoformatowych fotografii aktu, które są opowieścią o czułości, bliskości i naturalnej delikatności ludzkiej relacji.
Kontrastowe kadry — raz intymnie ciasne, innym razem szerokie i pełne oddechu — to subtelny dialog gestów, spojrzeń i milczącej obecności.
Obrazy otwierają przestrzeń interpretacji, pozwalając widzowi wejść w świat, w którym nie potrzeba słów, by wyrazić bliskość. Delikatny dotyk, czasem ledwie muśnięcie, a czasem sama bliskość bez kontaktu, budują napięcie oparte nie na pożądaniu, lecz na zaufaniu i wzajemnej łagodności. Artysta wydobywa piękno kobiecej natury — pełnej ciepła, miękkości i intuicyjnej empatii. To afirmacja relacji, które nie muszą być definiowane, by były prawdziwe.
W tych obrazach nie ma miejsca na przemoc ani dominację; jest za to przestrzeń na wrażliwość, współistnienie i uważność na drugiego człowieka. Wystawa zaprasza do zatrzymania się i do dostrzeżenia kobiecości z jej subtelną i czułą naturą. Do zobaczenia świata, który mógłby być łagodniejszy i czulszy.
Informacje o autorze
Piotr Chabior – fotograf, dla którego obraz od zawsze był sposobem rozumienia świata.
Pierwszy aparat trzymał w rękach jako dziecko i od tamtej pory fotografia stała się jego naturalnym językiem — przestrzenią, w której mógł obserwować, pytać i odkrywać. Z czasem ta pasja przerodziła się w świadomą drogę twórczą, prowadząc go do Studium Fotografii ZPAF w Warszawie oraz do stworzenia własnego studia i pracowni dawnych technik fotograficznych w Legnicy.
Od ponad ośmiu lat koncentruje się na portrecie i akcie — gatunkach, które pozwalają mu najpełniej pracować z ludzką obecnością. Fascynuje go to, co dzieje się pomiędzy światłem a cieniem: subtelne napięcia, miękkość gestów, cisza, w której człowiek odsłania się bez słów. Dawne malarstwo i rzeźba są dla niego inspiracją do wydobywania formy poprzez światło, cień i prostotę. W swojej pracy kieruje się uważnością. Fotografuje powoli, w atmosferze zaufania i szacunku, pozwalając, by obraz rodził się naturalnie — bez pośpiechu, bez presji, w dialogu z osobą przed obiektywem.
Minimalizm jest dla niego nie tyle estetyką, ile sposobem patrzenia: próbą dotarcia do istoty, do tego, co najcichsze, a jednocześnie najbardziej prawdziwe. Fotografia jest dla niego formą kontemplacji. Miejscem, w którym można zatrzymać się na chwilę, zobaczyć człowieka w jego kruchości i sile, jak i odnaleźć w tym coś, co łączy nas wszystkich.




